Polowanie integracyjne

16 grudnia 2017 odbyło się pierwsze polowanie z 4 edycji polowań integracyjnych kół łowieckich "Hubert" Zbąszyń oraz "Knieja" Rogoziniec.

Piękna i wartościowa tradycja podtrzymywana przez kilka lat okazuje się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Polowania organizowane sa podwójnie tzn. jedno na terenie koła "Hubert" Zbąszyń oraz drugie w kole "Knieja" Rogoziniec. Tym razem polowaliśmy na terenie koła Hubert. Spotkanie na terenie naszego koła zaplanowane zostało na 13 stycznia 2018 r.

Na zbiórce przy okazałym wigwamie stawiło się 36 myśliwych gotowych do zwiedzania pięknego łowiska "Huberta". Prowadzący: Dawid Gról, Mateusz Kosowski i Michał Kamiński sprawnie przeprowadzili odprawę myśliwych zwieńczoną sygnałem " Na łowy". Rozdano okolicznościowe pomarańczowe opaski po czym całe towarzystwo zostało podzielone za pomocą kartek stanowiskowych na 2 grupy, które zajęły miejsca w odpowiednio oznaczonych podwodach. Piękne, prawie nowe podwody ciągnięte przez ciągniki spisywały się znakomicie i pozwalały na zacieśnianie przyjaźni między członkami kół w trakcie dojazdu na stanowiska. Jednym słowem organizacja dopięta na ostatni guzik. Nie chodziło tak naprawdę o zwierza tylko o spotkanie, wymianę doświadczeń i przede wszystkim integrację kół, które w końcu graniczą ze sobą obwodami łowieckimi.

Jak to jednak na polowaniu zbiorowym bywa zdarza się czasem też i zwierzyna, która znajduje później swoje honorowe miejsce na pokocie.

Tym razem- jak się okazało- najlepsze stanowiska wylosowali Koledzy z naszego koła. Postanowili oni zapisać się pozytywnie w historii koła "Hubert" Zbąszyń, któremu do wykonania planu pozyskania brakowało między innymi kilku łań i cielaków.

W związku z tym po pierwszym miocie w przypadku spotkania z łanią lub cielakiem nikt nawet nie podniósłby broni do ramienia. Może ktoś zrobiłby fotkę, jeżeli byłoby dobre światło. Powód ? Plan w łaniach i cielakach wykonali do końca w 1 miocie Koledzy Rafał Ślozowski oraz Wojtek Żyła.

Tak już zostało do końca, ale żeby nie było tak słodko jeden z członków "Kniei" Rogoziniec napracował się mocno, żeby otrzymać specjalny medal, który przyznaje się…pudlarzom. Jakby nie było medal to medal i z tego powodu kolega Ginter Paweł przyjął trofeum z godnością i uśmiechem na twarzy. Królem polowania ogłoszono Rafała Ślozowskiego ( łania, cielak, koza, lis), wicekrólem został Wojtek Żyła ( łania). Na pokocie znalazły się : 2 łanie, cielę, 4 kozy oraz lis.

Wszystko to był naprawdę wstęp do spotkania i wspólnej biesiady integracyjnej, która została przygotowana wewnątrz wigwamu.

Po oddaniu honorów pozyskanej zwierzynie i rozdaniu medali Prezes Koła Knieja Rogozienic Maciej Jaśkowski wręczył na ręce Prezesa koła Hubert Zbąszyń- Arkadiusza Gassem świeżo wydaną monografię "Łowiectwo i leśnictwo w Powiecie Świebodzińskim" , w której znajdują się między innymi informacje o wszystkich kołach łowieckich powiatu .

Na koniec usłyszeliśmy sygnał " Koniec polowania ", który oznaczał przejście do wigwamu w celu dalszego zacieśniania kontaktów międzykołowych przy wyszukanych posiłkach, przekąskach oraz innych formach materii nadających się do spożywania. Integracja przebiegała prawidłowo i efektywnie w miłej atmosferze, czego wynikiem są nowe znajomości i wymiana doświadczeń pomiędzy członkami kół.

Trzeba przyznać , że gościnność Kolegów z koła "Hubert" Zbąszyń można zaliczyć do wzorowych, a nawet wzorowo wzorowych.

Nie możemy doczekać się już następnego takiego spotkania w naszym kole. Tylko czy dorównamy "Hubertowi" Zbąszyń ? Na pewno będziemy się starać.

Darz Bór


Tekst Andrzej Sidoruk zdjęcia Andrzej Sidoruk , Wojciech Wittke