Złoty Rogacz 2019

W tym roku polowanie na "Złotego Rogacza"- można powiedzieć- było kontynuacją Walnego Zgromadzenia, które odbyło się w godzinach porannych tego samego dnia.

Na zbiórkę dotarło 18 Kolegów.

Prowadzący- Kolega Prezes Maciej Jaśkowski otworzył polowanie, Kolega Łowczy Rafał Ślozowski omówił zasady polowania oraz wpisał rogacze do odstrzałów.

Rozlosowano rejony i po długich dyskusjach udano się w wyznaczone rewiry polowań.

Koniecznie trzeba tu wspomnieć o warunkach pogodowych, które akurat w ten dzień uległy pogorszeniu i pokrzyżowały trochę plany polującym kolegom.

Księżyc pomimo, że odbijał światło 41 procentami swojej powierzchni był widoczny jedynie dla pilotów odrzutowców, który akurat tej nocy latali powyżej wysokości zalegania chmur.

Dla myśliwych był tej nocy bezużyteczny, co przełożyło się na mniejsze pozyskanie dzików.

Jeżeli dodam, że ciężkie chmury postanowiły regularnie zmniejszać swoją masę to okaże się, że pokot w postaci 2 rogaczy, 2 dzików oraz 1 lisa był w tych warunkach wielkim wydarzeniem.

Chyba nikt nie został na noc w terenie, a ci którzy mieli do domu daleko zostali w Bursztynówce.

Kolega Błażej Bartosz był tak zniesmaczony ciągłymi opadami deszczu , że wyciągnął z samochodu 120- basowy akordeon marki "Hohner" w celu umilenia pobytu kolegom, którzy znaleźli schronienie pod dachem Bursztynówki. Kolega zaczął więc skutecznie zagłuszać niemiłe dźwięki spowodowane uporczywym uderzaniem kilogramowych kropel deszczu o dach pomieszczenia . Trzeba tu wspomnieć, że Błażej mógłby z powodzeniem startować w koncertach i z pewnością zbierałby sowite oklaski.

Mnie najbardziej spodobało się wykonanie walca " На сопках Манчжурии " .

Przy ognisku, wspaniałej muzyce oraz różnych nalewkach(w małej ilości) dotrwaliśmy do rana.

Rano niestety jeszcze padało, a dowodem na ciągłość opadów przez całą noc był intensywny wzrost trawy, która wyraźnie podrosła przez ostatnie kilka godzin.

Na zbiórkę zaczęli przybywać pozostali Koledzy. Niestety z powodu opadów deszczu frekwencja poranna była wyraźnie niższa od tej z rozpoczęcia imprezy.

Na pokocie ułożono : 2 dziki, 2 rogacze i 1 lisa.

Królem polowania został Kolega Tadeusz Kucera, który pozyskał rogacza królewskiego.

Wicekrólem został Kolega Maciej Jaśkowski , który pozyskał również pięknego rogacza.

W kategorii " czarny zwierz" królem ogłoszono Kolegę Michała Bucherta, tuż za Michałem uplasował się wicekról tej kategorii - Kolega Wojtek Żyła. Obaj Koledzy pozyskali po 1 dziku.

Osamotniony w kategorii "drapieżnik czy szkodnik? " Kolega Darek Łuka zajął miejsce 1.

Dalszy przebieg imprezy można nazwać klasycznym dla tego typu spotkań. Wspólny stół, różne potrawy i napitki, wesoła i przyjacielska atmosfera. Opowiadania o spotkaniach z rogaczami itd.

Darz Bór

Tekst i zdjęcia Andrzej Sidoruk